log in

Felietony

Wierni po porażce

Korona Kielce Korona Kielce
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Byliśmy we wtorek świadkami najgorszego meczu w wykonaniu Korony w tej rundzie. Tym razem nie można mówić o "byciu lepszym" od rywala czy braku skuteczności. Jagiellonia była  lepsza w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła, z zimną krwią wykorzystując stworzone sytuacje. Dlaczego warto to podkreślać? Ano dlatego, że w mojej opinii był to pierwszy taki mecz, jaki mieliśmy wątpliwą przyjemność oglądać w tym sezonie. Nawet sobotni mecz z Arką wyglądał zupełnie inaczej pod względem stylu gry i zaangażowania, zwłaszcza w pierwszej połowie. W tym przypadku trzeba jednak użyć oklepanego stwierdzenia, że zadecydowała skuteczność, której, pomimo dużej ilości strzałów, kompletnie zabrakło koroniarzom. Dzisiaj natomiast trzeba sobie powiedzieć jasno – te 5 straconych bramek to był najmniejszy wymiar kary. Mówimy o tej samej drużynie, która 2 tygodnie temu zapewniła sobie awans do półfinału Pucharu Polski, wcześniej pokonując aktualnego Mistrza Polski. Jak wytłumaczyć ten nagły spadek formy?

Aby znaleźć odpowiedź, wystarczy śledzić wypowiedzi trenera Lettieriego. Trudno oprzeć się wrażeniu, że wszystkie przewidywania Włocha sprawdzają się w stu procentach. Przed początkiem sezonu szkoleniowiec Korony wprost mówił, że w pierwszych kolejkach sezonu nawet nie liczy na duże zdobycze punktowe i rzeczywiście zespół rozkręcał się z meczu na mecz, zbierając po drodze coraz więcej cennych punktów. Niestety, proporcjonalnie do pozycji w tabeli rosły w Kielcach problemy kadrowe, głównie spowodowane kontuzjami dziesiątkującymi i tak wąską już kadrę. I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Pamiętając o doskonałej pracy wykonanej przez trenerów od przygotowania fizycznego i wielu meczach, w których punkty trzeba było wyszarpać przede wszystkim zaangażowaniem, to jednak myśląc realistycznie, trzeba się było spodziewać, że organizmy piłkarzy zaczną odmawiać im posłuszeństwa. Kiedy dochodzi do sytuacji, gdy w pierwszym składzie wychodzi zawodnik, który w tygodniu musiał odwiedzić szpital (Rymaniak), to naprawdę ciężko oczekiwać zwycięstw i pełnej dominacji nad rywalem. Pamiętając wcześniejsze wyniki Korony, łatwo zapomnieć o tym, że nawet przed meczem z Lechią Lettieri mówił o trudnej sytuacji kadrowej, a jedyne, co mógł obiecać to walkę przez 90 minut. Jak się skończyło, pamiętamy wszyscy.

Czytając opinie po meczu z Jagiellonią, zwróciłem uwagę na rodzaj krytyki, jakiej użyli kibice. Rzadko pojawiają się teksty o kryzysie drużyny, czy początku walki o utrzymanie. Fani skupili się raczej na krytykowaniu pojedynczych piłkarzy (niech każdy sobie dopowie których) i głośnych apelach do zarządu o wzmocnienia w przerwie zimowej. Odbieram to jako pewien rodzaj wzrostu zaufania kibiców do Korony jako całości, na co na pewno duży wpływ miał  wymierny już sukces w Pucharze Polski. Kibice poczuli szanse na osiągniecie najlepszego sportowego wyniku od lat, a może nawet i w całej historii klubu, przez co bardziej angażują się w tworzenie pozytywnej atmosfery wokół Korony. W ostatnich latach było to raczej rzadko spotykane zjawisko (może nie licząc Bandy Świrów Ojrzyńskiego), co pokazuje, jak duży jest głód sukcesu w Kielcach. Brakuje niewiele, od zdobycia Pucharu Polski dzielą nas tylko 3 mecze. Wcześniej jednak trzeba zakończyć rundę jesienną, w tym ostatnim meczu z Piastem zostawić na boisku wszystkie siły, aby jeszcze przed przerwą poprawić swój dorobek punktowy. Zwycięstwo jest w zasięgu ręki.

Przed nami przerwa zimowa, a później czeka nas być może najlepsza wiosna w historii klubu. Niech wiara w sukces stale towarzyszy wszystkim Koroniarzom, w końcu jak spadać, to z wysokiego konia.

Karol Kusztal

Pierwszy raz pojechałem na mecz Korony w 2010 roku, od tego czasu na meczach domowych pojawiam się regularnie, zdarzało się też jeździć na mecze wyjazdowe. Interesuje się przede wszystkim piłką nożną, ale także filmem i dziennikarstwem.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Zawodnicy

Log in or create an account