log in

Przedmeczowo

Przedmeczowo: Jagiellonia Białystok – Korona Kielce

Korona Kielce Korona Kielce
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Dotkliwa porażka i brutalne zakończenie wspaniałej serii spotkań bez porażki to efekt sobotniego pojedynku z drużyną Arki Gdynia. Piłkarze z Kielc mimo znacznej przewagi w ilości wykreowanych sytuacji nie zdołali zaskoczyć bramkarza gości, a sami, trochę pechowo, trochę przez błędy w defensywie, dali sobie wbić aż trzy gole. Szkoda, tym bardziej, że swoje mecze wygrały Legia Warszawa i Lech Poznań, przez co Korona spadła na piątą lokatę w tabeli. Ale mimo okazałych rozmiarów porażki wiele wskazuje na to, że był to tylko wypadek przy pracy. Teraz szansa, by to udowodnić, bo już we wtorek czeka nas pojedynek w ramach dwudziestej kolejki Ekstraklasy z mającą punkt więcej Jagiellonią Białystok. Te Żółto-Czerwone derby zapowiadają się niezwykle emocjonująco ze względu na bliskość obu ekip w tabeli i stawkę, którą jest awans na podium. Oj, poleje się krew! Rozjemcą tego meczu będzie pan Tomasz Musiał. Transmisja spotkania będzie do obejrzenia na antenie Eurosport i niezawodnie do wysłuchania w Radiu Kielce. Pora na powrót na zwycięską ścieżkę!

Aż trzydzieści sześć spotkań rozegrały ze sobą Jagiellonia i Korona na poziomie Ekstraklasy i dawnych pierwszej i drugiej ligi. Siedemnaście z nich to zwycięstwa Jagi, jedenaście Korony, a osiem razy następował podział punktów. W tych pojedynkach nigdy nie brakowało goli: pięćdziesiąt pięć bramek zdobyła Jagiellonia, czterdzieści trzy Korona Kielce. Ostatni mecz obu ekip zakończył się wygraną Jagi w Kielcach dwa do trzech, natomiast w Białymstoku obejrzeliśmy remis jeden do jednego.

W dziewiętnastej kolejce Lotto Ekstraklasy Jagiellonia wygrała na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz jeden do zera i wskoczyła na trzecie miejsce w tabeli. Piłkarze z Białegostoku mają na koncie trzydzieści trzy oczka, dziewięć wygranych, sześć remisów i cztery porażki. Bilans bramkowy Jagi to dwadzieścia cztery do dwudziestu dwóch na plus. Do wicelidera z Warszawy podopieczni Ireneusza Mamrota tracą dwa punkty, do lidera z Zabrza trzy. Za plecami Jagi czai się Lech z trzydziestoma oczkami i Korona z trzydziestoma. Jagiellonia liczy na to, że u siebie we wtorek dopisze do swojego dorobku kolejny komplet punktów.

Spadek na piąte miejsce po porażce u siebie boli podwójnie. Szkoda, bo trzydzieści punktów, które Korona ma na koncie to już sześć oczek straty do lidera, pięć do Legii, trzy do Jagi i dwa do Lecha Poznań. Dwa punkty mniej od kieleckich piłkarzy ma Arka Gdynia, Zagłębie Lubin i Wisła Kraków. Dlatego Korona musi w Białymstoku zdobyć punkty, by nie spaść aż na ósme miejsce w tabeli. Ewentualna wygrana byłaby zwycięstwem numer dziewięć w sezonie. Oprócz ośmiu tryumfów podopieczni Gino Lettieriego mają jeszcze sześć remisów i niestety aż pięć porażek. Mimo wszystko nadal imponuje bilans bramkowy Żółto-Czerwonych wynoszący trzydzieści do dwudziestu dwóch na plus.

Faworytem Żółto-Czerwonych derbów, choć niezbyt wyraźnym, są gospodarze. Jagiellonia dobrze sobie radzi na własnym boisku i jego atut powinna wykorzystać we wtorek. Jaga nie gra zbyt widowiskowo, ale po prostu wszelkimi sposobami dąży do celu i przeważnie osiąga to, co sobie zamierzy. Ale z drugiej strony podrażniona ostatnią porażką, grająca lepszy futbol Korona jest w stanie napsuć krwi gospodarzom i urwać im punkty. Gdyby za ofensywny styl gry przyznawano punkty, to Żółto-Czerwoni mieliby w tej chwili pozycję lidera. Ale niestety, punkty dają bramki, dlatego goście muszą uważać na stałe fragmenty gry i kontry Jagi. Szybkie stracenie bramki może szybko ustalić mecz, którego główna część rozegra się w środkowej strefie, gdzie czeka nas walka o każde źdźbło trawy na boisku w Białymstoku. Nasz typ na ten mecz to remis (z delikatnym wskazaniem na Jagiellonię) jeden do jednego.

W Jagielloni znowu wyróżnia się Przemysław Frankowski. Nieszablonowy, ofensywny pomocnik z pewnością stanowi największe zagrożenie dla każdej defensywy. Jest szybki, niezły technicznie, błyskotliwy i ambitny. Jego ciąg na bramkę jest imponujący. Potrafi niemal wszystko: drybluje, dośrodkowuje, podaje i strzela. Bardzo trudno go okiełznać i aby mieć szanse na korzystny wynik, trzeba nad nim zapanować i odciąć od piłek.

Korona musi szukać punktów w Białymstoku, dlatego postawi na ofensywę. A tą ostatnio dyryguje Goran Cvijanović. Świetny technicznie, kreatywny, dokładny. Takich piłkarzy trzeba nam jak najwięcej w Ekstraklasie. Potrafi szybko wyprowadzić piłkę, rozciągnąć grę, wykonać stały fragment, uderzyć, wyłożyć piłkę jak na tacy partnerom, nawet kiwnąć, gdy zajdzie taka potrzeba. A do tego jest naprawdę dobrze przygotowany kondycyjnie. Od niego zależy, czy Korona wskoczy na odpowiedni rytm i czy przywiezie do domu jakieś punkty z Białegostoku.

Już dawno Żółto-Czerwone Derby nie budziły takich emocji, jak te najbliższe. Dwie równe sobie drużyny, dwóch godnych siebie przeciwników i walka o najwyższe miejsca
w Ekstraklasie. Czeka nas dziewięćdziesiąt minut pełnych emocji i ligowego futbolu w najlepszym wydaniu.

Tomasz Majewski

 Ogarnia wszystko, co się dzieje u rywala przed meczem. Autor cyklu „Przedmeczowo”.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Zawodnicy

Log in or create an account