log in

Felietony

Warto to powiedzieć - dziękujemy!

jovanović jovanović
Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Ostatni mecz sezonu zakończył się dla Korony oddaniem punktów Jagielloni przy wyniku 1:3. Tegoroczne rozgrywki kończymy na 12 miejscu, a z ligą żegnają się Górale i Górnicy z Zabrza. Wynik wczorajszego spotkania mógłby sugerować zdecydowaną dominację Jagi, co jednak nie miało miejsca. A czy czegoś żałujemy? Tak, tego, że na kolejny mecz musimy czekać dwa miesiące.

Dla wielu z nas wynik wczorajszego meczu schodził na dalszy plan. Pewnie, że byłoby miło pożegnać sezon zwycięstwem, że wkurzał nas sędzia i wypatrywaliśmy wejścia Sierpiny w ostatnich minutach, kiedy trzeba było grę przyspieszyć, a momentami brakowało już sił. Ale wczoraj ważniejsze było coś innego. Dla niektórych zawodników to był pewnie ostatni mecz w barwach Korony. I choć nie chcemy nawet myśleć o tym, że w kolejnym sezonie może zabraknąć na przykład Jovy czy Pawłowskiego, to cichy głos rozsądku podpowiada, że tak właśnie to się może skończyć.

Dlatego warto było stawić się wczoraj przy Ściegiennego. Żeby zobaczyć całkiem przyzwoite widowisko jak na mecz „o nic”, żeby przybić piątkę z piłkarzami i podziękować im za sezon, po którym jako „skład węgla i papy” mieliśmy przecież zasilić pierwszoligowe szeregi. To „dziękuję” naprawdę im się należało – za ambicję, za walkę, za to, że dali nam mecze takie jak ten przy Łazienkowskiej czy ostatnie starcie z Wisłą.

Wczoraj mieliśmy ostatnią okazję, by powiedzieć to zasłużone „dziękuję” niektórym z tych chłopaków. Na szczęście pomimo protestu w ten sposób pomyślało ponad 6000 osób. Można czuć niedosyt, bo to ludzka rzecz po przegranym meczu, w którym nie zostało się zdominowanym, ale prawda jest taka, że za dwa, trzy tygodnie zatęsknimy nawet za takimi wynikami – my, uzależnieni, którzy nie wstydzimy się nałogu. Niestety, czas na przymusowy detoks. Do zobaczenia w lipcu! 

lipiec

Ostatnio zmienianyśroda, 18 maj 2016 17:52
Aneta Grabowska

Niepoprawna optymistka, wierzy, gdy inni już przestali. Humanistka - to wiele o niej mówi. Nierzeczowa, nieobiektywna, zakochana w Koronie miłością romantyczną. Łukasz Sierpina znajduje się na podium jej ulubionych piłkarzy – między Gerrardem i Owenem.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Zawodnicy

Log in or create an account