log in

Optyka Scyzoryka

Optyka Scyzoryka #5: Korona znów mile widzianym gościem w Poznaniu

Jacek Kiełb tym razem nie wykorzystał rzutu karnego (Lech Poznań - Korona Kielce) Jacek Kiełb tym razem nie wykorzystał rzutu karnego (Lech Poznań - Korona Kielce)
Oceń ten artykuł
(1 głos)

Korona Kielce ma ogromny kłopot z wygrywaniem meczów w Poznaniu. Mało tego – jak pokazują statystyki, ma problemy, aby zdobyć tam chociaż gola. Niestety nie inaczej było w meczu 9 kolejki Lotto Ekstraklasy, w którym Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Lechem Poznań 1:0. Porażka jest tym boleśniejsza, że wbrew statystykom śmiało można było wywieźć z Poznania chociażby jeden punkt, a i trzy nie byłyby wielką sensacją, patrząc na formę rywali. Ekipa Lecha Poznań nie zagrała zbyt dobrego spotkania. Właściwie uczciwiej byłoby napisać, że rywal zagrał po prostu badziewie. Jedyną bramkę gospodarze zdobyli po fatalnym błędzie golkipera Korony – Zlatana Alomerovica. Niestety to nie pierwszy raz kiedy nasz bramkarz nie spisuje się najlepiej na przedpolu. Już w poprzednich meczach było widoczne, że Zlatan jest mocno elektryczny w tym sektorze i tylko kwestią czasu było, iż jakaś bramka kiedyś z tego padnie. Pechowo padło akurat na mecz w Poznaniu, choć trzeba przyznać, iż przy tak grającej drużynie „Kolejorza” nasz zespół i tak powinien strzelić gospodarzom chociaż jedną bramkę i uratować ten wynik. Los sprawił, że doskonałą okazją ku temu miał Jacek Kiełb. Dodajmy, że był to ciekawy prezent od losu, gdyż faulowanie w sytuacji, w której znalazł się koroniarz było po prostu głupotą. Niestety popularnemu „Rybie” nie udało się wykorzystać rzutu karnego. Uderzył zbyt lekko i zupełnie bez przekonania, co sprawiło, że bramkarz rywali nie miał zbyt trudnego zadania i pewnie wybronił jego strzał.

Co tym razem zawiodło? Trudno powiedzieć, ale na pewno sprawy nie ułatwiły absencje kadrowe – brak Soriano czy też Kaczarawy mocno odbił się na zdolnościach ofensywnych zespołu i niestety było to widoczne. Sam przyznam, mocno wierzę zwłaszcza w Soriano, który z meczu na mecz coraz bardziej się rozkręca. Jeśli ten zawodnik wróci, powinien dać sporo jakości z przodu, czyli tego co jest w tej chwili koroniarzom najbardziej potrzebne.

Jeszcze trzeba wrzucić mały kamyczek do ogródka trenera Lettierego. Panie trenerze – nadszedł już czas, aby skończyć z tłumaczeniami i stawianiem tez po kolejnej porażce, że byliśmy lepsi. Niestety nie byliśmy, a to z prostego powodu. Lepsza drużyna nawet po tak głupio straconej bramce i przy takiej dominacji w drugiej połowie wywiozłaby z Poznania jakieś punkty. Trzeba także uczciwie przyznać, że okazji ku temu nie było zbyt wiele. Większe posiadanie piłki nie zawsze przekłada się na sytuacje bramkowe i o tym Korona przekonała się w piątkowy wieczór. Zatem trenerze, podobno w przerwie reprezentacyjnej pracowaliście nad skutecznością. W takim razie teraz nadszedł czas, aby odświeżyć lekcje z kreowania sytuacji bramkowych.

Jakub Zaczkiewicz

Choć to scyzoryk z importu, to w Kielcach czuje się jak u siebie w domu. Wielki entuzjasta najsilniejszej ligi piłkarskiej na świecie, czyli polskiej Ekstraklasy. Autor cyklu „Optyka scyzoryka”.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Zawodnicy

Log in or create an account